Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ados. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ados. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 listopada 2013

Ados - texture

Witajcie :)


W mojej lakierowej kolekcji jakiś czas temu pojawiły się lakiery Ados. Gdy byłam nieco ;) młodsza używałam chętnie lakierów tej firmy, potem gdzieś zniknęły i trafiłam na nie w małej drogerii będąc u teściów :) Tym razem wybrałam wykończenie pisakowe, najpierw kupiłam czerwone, przy kolejnej wizycie szary i bordowy.



Lakier kosztował niecałe 8 zł i nosi numer 02:)
Dow wyboru jest  kilka kolorów, niebawem pewnie Wam je pokażę ;)

 Wybaczcie proszę nie najlepszy stan moich skórek :(


 Lakier bardzo ładnie kryje, do pełnego pokrycia płytki potrzebujemy dwóch warstw.
Wysycha przyzwoicie i jest bardzo trwały.
Mam go na paznokciach od soboty i widzę lekkie starcie końcówek. Zapewniam Was,że przy małym dziecku paznokcie (i lakiery) dostają w kość.

Bardzo podoba mi się wykończenie. Lubię piaski, jednak niektóre są grubsze od innych. Te z Ados bardzo przypominają mi piaski OPI (klik)

Zmywanie lakieru nie sprawia problemu, przynajmniej tak było z czerwonym. Gdy tylko usunę z płytki szaraczka pojawi się aktualizacja.

Jak Wam się podoba mój nabytek? Może używałyście takich lakierów?






czwartek, 26 września 2013

Jeszcze kilka nowowści

Witajcie :)

Choroba daje się we znaki. Młody nosem pociąga,mnie gardło boli....ehhhh jesień <3

Jednak o przyjemnościach też pamiętamy ;) Herbatka z miodem i cytryną oraz...


Ja również wpadłam w sidła Essie ;) I to głownie za sprawą pewnej Agaty.

Dj play that song...to kolor,który mną zawładnął po zobaczeniu zdjęć na blogu Agata ma nosa.
Długo na niego polowałam,bo wszędzie kolor jest prześwietlony,niemalże biały! Skandal swoją drogą,aby w takich warunkach przechowywać lakiery.



 Następny kolorek jest z kolekcji jesiennej. Nosi nazwę Casmere Bathrobe.   
Również u Agaty go wypatrzyłam. I choć na początku nie byłam do niego przekonana to przez tydzień myślałam o nim dzień w dzień...to był znak,że powinnam go kupić ;)


Ostatni to Vested Interest.
Bliżej nieokreślony kolor. Ni to szary,ni to niebieski. Pomieszanie szarości,z miętą,błękitem. Właśnie dlatego mnie urzekł. Jest kremowy,nie ma w nim żadnych drobinek. Bardzo przyjemny,niepowtarzalny kolor.


Zatem droga Agato,masz nosa ;) Jeśli to czytasz to wiedz,że jesteś moją naczelną Essie kusicielką ;)



Poza Essie upolowałam jeszcze piaski od Ados. Czerwony kupiłam już jakis czas temu,niedawno dokupiłam dwa kolejne.



Zatem jak tylko wydobrzeję zabieram się do malowania :) Już niebawem natomiast kilka słów o Orly,który niedawno do mnie trafił :)

Życzę Wam miłego dnia i duuuuuuuużo zdrówka :*