Witajcie :)
Niedawno dotarł do mnie wypatrzony,upragniony Orly.
Piękny w swej prostocie...bo to w sumie nic innego jak różowa baza z brokatem mieniącym się setką kolorów. Jednak urzekł mnie...
Jest to mój pierwszy lakier Orly. I mam co do niego mieszane odczucie prawdę mówiąc.
Nakłada się bardzo przyjemnie,jest odpowiednio gęsty. Pełne krycie dają dwie warstwy.
Pędzelek jest bardzo wygodny i precyzyjny. Ja na początku nabierałam odrobinę za dużo lakieru,ale po kilku próbach załapałam o co chodzi.
Duży plus za gumowany korek,który bardzo dobrze trzyma się w ręku.
Lakier szybko schnie na pazurkach. Zmywa się go też nie najgorzej. Wiadomo, drobinki są nieco trudniejsze do usunięcia, ale nie ma tragedii :)
Jego minusem jest jednak trwałość,czyli to co w lakierze jest niemal najważniejsze. Następnego dnia pojawiły się odpryski :( Na szczęście są utwardzacze ;)
Cena lakieru to ok. 35 zł za 18 ml.
Możecie kupić go np
TUTAJ
Ja,mimo jego wady,polubiłam go bardzo. Choć na jesień zaopatrzyłam się w nieco inne kolory,do Orly bedę chętnie wracać :)
Lakier pochodzi z kolekcji
Znacie ten lakier? Może polecicie mi inny odcień?