Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MAC. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 grudnia 2013

MAC + RiRi...

Witajcie :)

Dotarły do mnie upragnione pomadki z kolekcji Riri <3 Mac :) Za pomadkami Mac nie szaleję,ale gdy zobaczyłam to piekne matowe wykończenie,przepadłam...Zatem nie przynudzam,zapraszam do oglądania :) 


Na pierwszy ognień pójdzie

Riri Woo - piękna matowa czerwień, wykończenie retro Matte. Jest dość sucha przy nakładaniu,jednak ust nie wysusza. Nie czuc jej na wargach,a mimo to jest niemal niezniszczalna. Cudo absolutne :)
Zdecydowania podobają mi się bardziej klasyczne opakowania pomadek MAC,dlatego też Woo w takim właśnie jest.



 Kolejna to 

Nude - beż+brąz+szarość...odcień dość nietypowy. Wykończenie Matte,jest nieco bardziej miękka przy nakładaniu ale już nie tak bardzo trwała jak Woo.
Niestety występuje tylko w opakowaniu limitowanym. 



 A tutaj oba kolorki


 Postaram siępokazać również na ustach :)
Jak Wam się podobają?


czwartek, 10 października 2013

MAC - Tenderling Blush

Witajcie :)

Jesień nie rozpieszcza,u mnie dziś cały dzień było mokro i niemiło. Zastanawiałam się co by Wam dziś pokazać i przypomniałam sobie,że nie napisałam ani słowa o mojej nagrodzie od Krzykli. Zatem chcę Wam dziś przybliżyć nieco Tenderling.


Jest to moja pierwsza przygoda z kosmetykami tej firmy. Mimo zachwytów nad jej produktami,jakos szkoda mi było kasy. Wiem, sknera :)
 Nie miałam "parcia" na te produkty,jednak gdy okazało się,że powędrują do mnie nie ukrywam radość była.

TENDERLING

To delikatny,ceglany odcień. Bardzo uniwersalny.



Trudno nim zrobić sobie krzywdę, jest niemal niewidoczny. Wygląda bardzo naturalnie. Poza efektem delikatnego zaróżowienie skóry, dostajemy jeszcze efekt subtelnego rozświetlenia.


Nakładam go pędzlem, jednak struktura kosmetyku jest bardzo delikatna. Pyli niestety bardzo :(


Jeśli chodzi o trwałość...hmmm...
Prawdę mówiąc nie wiem,co wzbudza taki zachwyt tą firmą. Na mojej twarzy róż utrzymuje się tyle samo co trzy razy od niego tańszy Milani. Może źle nakładam? Może mam dziwną skórę? Nie wiem...


Na początku byłam nim zachwycona,trafił do ulubieńców...jednak z czasem nie widzę w nim nic specjalnego.
Opakowanie eleganckie,minimalistyczne. Lubię to ;)
Jednak zawartość na kolana mnie powala. Nie kupiła bym go z własnej nie przymuszonej woli.


Lubicie kosmetyki MAC?

czwartek, 20 czerwca 2013

Moja nagroda :)

Witajcie :)

Wiem,że ostatnio jest mnie trosze mniej ale obiecuję,że niebawem wrócę do żywych ;) 
Dziś tak szybciutko chcę Wam pokazać nagrodę wygraną u Krzykli




Wybór łatwy nie był, ale udało się. Oto jakie odcienie z oferty MAC wybrałam :)

Cień "Brule" 



Pomadka "Peach Blossom"



Oraz róż "Tenderling"



Ogromnie się cieszę i jeszcze raz pragnę podziękować Justynie za to wyróżnienie :)
A teraz zmykam się malować ;)

piątek, 17 maja 2013

Troche Wam ponude...

Witajcie :)

Dziś post pochwalny. Pochwalę się Wam moją kolekcją mazideł do ust. Może inaczej,kolekcją mazideł których używam (bo jest jeszcze druga część,która leży).

Kolekcja ilością eksponatów nie powala, ale cieszę się że są w moim posiadaniu :)



Pomadka Wet'n'Wild. Niedawno zasiliła szeregi mojej armii. Odcień o nazwie Bare it all,jest w rzeczywistości przyjemnym,matowym nudziakiem.



MAC'owe cudo trafiło do mnie z wymiany. Miły dla oka,nieco łososiowy kolor. Kremowa konsystencja,świetne nawilżenie i słodki zapach to znaki rozpoznawcze. Trwałość...no cóż...



 Słynne masło Revlon. Przez jednych kochane,przez innych znienawidzone. Ja lubię. Kremowe,nawet tłustawe,delikatnie barwiące wargi.



 Kryolan dla GlossyBox. Fajny,brudny róż. Lubię,bo niewiele różni się od naturalnego odcienia moich ust. Wygląda bardzo naturalnie,daje satynowe wykończenie i świetnie się trzyma.



 Kolejna pomadka od Wet'n'Wild. Tym razem w odcieniu Just Peachy. Delikatna,matowa brzoskwinka. Lubię pomadki z tej linii gdyż nie podkreślają tak bardzo suchych skórek i są bardzo trwałe.



Kolejny matowy nudziak,ale w nieco innej formie. Cudownie się nakłada,cudownie pachnie,ma cudowny odcień...tylko z trwałością cudownie nie jest. Mimo to go uwielbiam.



Ostatni ale bynajmniej nie najgorszy. Delikatny brzoskwiniowy kolor. Nadaje połysk,po kilku warstwach lepsze krycie. Drażni mnie nieco jego lekko miętowy zapach,ale to chyba kwestia przyzwyczajenia.



1 - Wet'n'Wild 902C "Bare It All"
2 - Wet'n'Wild 903C "Just Peachy"
3 - MAC A22 "Pleasure Seeker"
4 - Revlon Lip Butter 095 "Creme Brulee"
5 - Revlon Just Bitten Kissable 050 "Precious"
6 - Essence Stay Matt 03 "Soft Nude"
7 - Kryolan for GlossyBox "Glossy Pink"

Jak widać jestem miłośniczką bezpiecznych odcieni w makijażu.

Macie któryś z tych kosmetyków? Może możecie polecić pomadkę wartą uwagi?