Witajcie :)
W Warszawie słońca promienie przebiły się przez chmury...czyżby wiosna się namyśliła i zaszczyci nas w końcu swoją obecnością? :) Oby!
Ja natomiast ostatnie wieczory spędzałam na "pocieszaniu wzrokowym" ;) Wiadomo,że warto jakiś cel w życiu obrać i ja też tak zrobiłam :) Oczywiście nie jest to cel kosmetyczny i będę skrupulatnie fundusze odkładać aby sukcesywnie listę skracać :) A oto co w dniach ostatnich skradło moje serce
DKNY Drop of Rose
W zasadzie trafiłam na nie przypadkiem. Byłam w Douglasie, poszukując podkładu. I jak to w Douglasie zawsze jakaś promocja, zawsze czymś pryskają ;) I dzięki Bogu pryskali i tym razem! Na początku odrzuciło mnie od tego zapachu. Powąchałam i pomyślałam "o matko! dla 80 latki!"...wsadziłam papierek do kieszeni i zapomniałam o nim. I gdy go następnego dnia wyjęłam, zakochałam się w tym zapachu. Jest specyficzny, dla osób które lubią woń olejku różanego. Ja mam dzięki niemu sentymentalną podróż, gdyż będąc w ciąży wypijałam hektolitry herbaty z olejkiem różanym i ten zapach o tych momentach mi przypomina :)
 |
| źródło |
MARY KAY Sheer Dimensions Powder
Następne chciejstwa dołączyły do listy pod wpływem wczorajszego posta na FB Obsession (
TUTAJ). Nie mam na nie aż takiego wielkiego "parcia", ale nie oszukujmy się...każda z nas lubi mieć w swoim otoczeniu ładne rzeczy,cieszące oko. Jeśli jeszcze uroda idzie w parze z jakością,no to czego chcieć więcej? Czytała dużo pozytywnych opinii o tym kosmetyku, więc czemu nie spróbować?
.jpg) |
| źródło |
.jpg) |
| źródło |
CHINA GLAZE Texture Summer 2013
O tych "Chineczkach" było głośno w zasadzie już od jesieni zeszłego roku. Jednak coraz bliżej do lata i mam zamiar ściągnąć je ze Stanów. Oby mi się to udało ;)
 |
| źródło |
Zatem oszczędzanie czas zacząć :) A Wy macie jakieś "chciejstwa" na wiosnę?