Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wet'n'Wild. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wet'n'Wild. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 listopada 2013

Ot taki duecik...

Witajcie :)

Dziś znów lakierowo. Jakiś czas temu dostałam złoty topper Wet'n'Wild. Na początku nie budził mojego zaufania ze wzgledu na konsystencję. Jest bardzo rzadki. Gdy ostatnio malowałam paznokcie synek wyjął buteleczkę ze złotymi drobinkami i zawołał "Mama, tym pomaluj!"...No i pomalowałam :)


Niby szarość ze złotem w duecie nie bardzo idzie, ale czego się nie robi dla dziecka ;) Złotko pokochałam absolutnie właśnie ze względu na konsystencję, której na początku się obawiałam. Rewelacyjnie się rozprowadza i błyskawicznie schnie.


 Popełniłam tylko jeden błąd. Całość pokryłam wysuszaczem/utwardzaczem z Eveline 3w1 Multiaction...po raz kolejny na Essie pojawiły się bąbelki powietrza :( Niestety nie współpracują ze sobą :( Ciekawe czy płynne szkło Eveline, które niedawno wygrałam u Saurii da radę.


Na serdecznym palcu widać to najlepiej :(


Jak Wam się podoba?

Przypominam również o aktualizacji zakładki Wyprzedaż/Wymiana


piątek, 17 maja 2013

Troche Wam ponude...

Witajcie :)

Dziś post pochwalny. Pochwalę się Wam moją kolekcją mazideł do ust. Może inaczej,kolekcją mazideł których używam (bo jest jeszcze druga część,która leży).

Kolekcja ilością eksponatów nie powala, ale cieszę się że są w moim posiadaniu :)



Pomadka Wet'n'Wild. Niedawno zasiliła szeregi mojej armii. Odcień o nazwie Bare it all,jest w rzeczywistości przyjemnym,matowym nudziakiem.



MAC'owe cudo trafiło do mnie z wymiany. Miły dla oka,nieco łososiowy kolor. Kremowa konsystencja,świetne nawilżenie i słodki zapach to znaki rozpoznawcze. Trwałość...no cóż...



 Słynne masło Revlon. Przez jednych kochane,przez innych znienawidzone. Ja lubię. Kremowe,nawet tłustawe,delikatnie barwiące wargi.



 Kryolan dla GlossyBox. Fajny,brudny róż. Lubię,bo niewiele różni się od naturalnego odcienia moich ust. Wygląda bardzo naturalnie,daje satynowe wykończenie i świetnie się trzyma.



 Kolejna pomadka od Wet'n'Wild. Tym razem w odcieniu Just Peachy. Delikatna,matowa brzoskwinka. Lubię pomadki z tej linii gdyż nie podkreślają tak bardzo suchych skórek i są bardzo trwałe.



Kolejny matowy nudziak,ale w nieco innej formie. Cudownie się nakłada,cudownie pachnie,ma cudowny odcień...tylko z trwałością cudownie nie jest. Mimo to go uwielbiam.



Ostatni ale bynajmniej nie najgorszy. Delikatny brzoskwiniowy kolor. Nadaje połysk,po kilku warstwach lepsze krycie. Drażni mnie nieco jego lekko miętowy zapach,ale to chyba kwestia przyzwyczajenia.



1 - Wet'n'Wild 902C "Bare It All"
2 - Wet'n'Wild 903C "Just Peachy"
3 - MAC A22 "Pleasure Seeker"
4 - Revlon Lip Butter 095 "Creme Brulee"
5 - Revlon Just Bitten Kissable 050 "Precious"
6 - Essence Stay Matt 03 "Soft Nude"
7 - Kryolan for GlossyBox "Glossy Pink"

Jak widać jestem miłośniczką bezpiecznych odcieni w makijażu.

Macie któryś z tych kosmetyków? Może możecie polecić pomadkę wartą uwagi?


wtorek, 30 kwietnia 2013

Wet'n'Wild MEGA LAST LIP COLOR

Witajcie :)
Ostatnio sporym zainteresowaniem cieszyły się prezentowane kosmetyki Wet'n'Wild. Prezentowałam Wam cienie w kredce i konturówki TUTAJ,przyszedł czas na pomadki. Pokażę Wam dwie,z czego jedna jest moja ulubienicą :) Druga nie do końca mi pasuje,zatem zapraszam do zakładki Wymiana ;)

Oto one: 




Pierwsza z nich,a za razem moja ulubiona to nr 903C Just Peachy. Jak sama nazwa wskazuje w małym,klasycznym opakowaniu zamknięty jest śliczny brzoskwiniowy sztyft.



 Na ustach otrzymujemy ładny choć nie do końca matowy efekt,bardzo trwały. 



Kolejna to pomadka o nr 901B Think Pink . I faktycznie,w opakowaniu znajduje się różowa pomadka,pasująca do makijażu typu BabyDoll. 




W rzeczywistości kolor jest nieco jaśniejszy niż na fotografiach. Na ustach,podobnie jak poprzedniczka,nie jest do końca matowa. Daje ładny efekt,ale po prostu nie w moim stylu.


Jak to jest w przypadku pomadek matowych,usta muszą być perfekcyjnie wypielęgnowane gdyż takie wykończenie każdą suchą skórkę podkreśli.Choć w przypadku tych pomadek nie ma tragedii. 
Szmineczki bardzo przyjemnie się aplikują. Lubią wciskać się załamania warg,ale wtedy wystarczy rozprowadzić je palcem.Jednak przez taki zabieg delikatnie na swej matowości tracą.
Ja,tak jak inne kosmetyki tej firmy,polecam. Dla zainteresowanych link do strony TUTAJ

Podobają Wam się matowe wykończenia? Może macie jakieś swoje matowe faworytki? Chętnie poznam :)

P.S. Aktualizacja zakładki Sprzedaż/Wymiana,zapraszam :)


sobota, 27 kwietnia 2013

Może troszkę koloru? :)

Witajcie :)
Za oknem dziś zmiennie. Przynajmniej u mnie. Raz piękne słonko,raz szaro i buro. 
Postanowiłam zatem,że pokażę Wam dziś coś kolorowego. Wczoraj były zapowiedzi kolorów na paznokcie,natomiast dziś będzie coś dla oczu. Te z Was,które są ze mną dłużej pamiętają zapewne pakę z USA,którą dostałam na początku roku. Było w niej coś,co ogromnie mnie ciekawiło i jednocześnie nieco przerażało. 
Mowa o cieniach w kredce i konturówkach od Wet'n'Wild. 



Ponieważ jestem trochę tchórzem makijażowym, przeraziły mnie kolory :) Na co dzień używam raczej odcieni brązu i beżu,szarości. Tak,tak nudno wiem. Ale czuję się w nich bezpiecznie i komfortowo. 

Jednak z pierwszymi promieniami słońca postanowiłam wyjść z beżowego kokonu i  pokombinować z kolorami.
Na pierwszy ogień poszły cienie w kredce.



 Baaaaaardzo przyjemne. Miękkie,kremowe. Świetnie się nakładają,dobrze rozcierają i o dziwo dość długo trzymają. Bałam się,że z powodu swej miękkości nie będą zbyt trwałe. Nie ma tragedii, kilka godzin wytrzymują. 
Ja posiadam trzy odcienie:


ENVY

PIXIE
TECHNO


Wszystkie mają ciekawy,metaliczny połysk. Bardzo ładnie się ze sobą mieszają. 

 


Kolejne do przetestowanie były konturówki.


 Jakaż ja byłam głupia,że tyle z tym czekałam. Są genialne! Nie,nie przesadzam. Genialne! Mięciutkie jak masełko,kolory intensywne. Rysowanie nimi kresek to jest sama przyjemność. 


Pierwszy na mojej powiece wylądował turkus. 
Nie było na ulicy osoby,która nie wpatrywałaby się w moje oczy...
Kredka jest trwała. Na moim oku wytrzymała 8 h,z lekkim rozmazaniem (naprawdę delikatnym).

Od lewej: czerń z połyskującymi drobinkami,fiolet,turkus,czerń
Kosmetyki tej firmy możecie kupić TUTAJ.
Ja z czystym sumieniem mogę je Wam polecić.
Są niedrogie,dobrej jakości,mają bogatą gamę kolorów i nie są testowane na zwierzętach!



Fergie znana z zespołu Black Eyed Peas sygnuje jedną z kolekcji.
Myślę,że kilka drobiazgów z tej kolekcji znajdzie się na mojej kolejnej liście ;)


źródło



niedziela, 7 kwietnia 2013

Czerwień od Wet'n'Wild

Witajcie :)
Robiąc porządki w swoich lakierach przypomniałam sobie o tym delikwencie. Przyleciał do mnie zza oceanu razem z innymi kolorami. Bardzo go lubię. Uwielbiam czerwień na paznokciach :)
Lakier ma w zasadzie same plusy: ładnie kryje (na foto jedna warstwa), dobrze się rozprowadza, szybko schnie...i tylko jeden minus-trwałość. Niestety,bez zabezpieczenia znika z paznokci bardzo szybko :( nie odpryskuj,bardziej zmywa. Mimo wszystko myślę,że wart jest uwagi. Tak samo z resztą jak jego koledzy z serii TUTAJ. Prawdę mówiąc nie wiem czy są dostępne w Polsce. Powinny być,ale głowy nie dam ;)


 


 Oto cała seria...można dostać oczopląsu :)

źródło

Pochwalę Wam się jeszcze moimi wymiankowymi zdobyczami od 


Oraz moimi zakupami. 
Bardzo lubię Synergen,natomiast z Alterrą jest to moje pierwsze spotkanie.


I to by było na tyle. Macie swój ulubiony czerwony lakier?