Witajcie :)
Dziś post pochwalny. Pochwalę się Wam moją kolekcją mazideł do ust. Może inaczej,kolekcją mazideł których używam (bo jest jeszcze druga część,która leży).
Kolekcja ilością eksponatów nie powala, ale cieszę się że są w moim posiadaniu :)
Pomadka Wet'n'Wild. Niedawno zasiliła szeregi mojej armii. Odcień o nazwie Bare it all,jest w rzeczywistości przyjemnym,matowym nudziakiem.
MAC'owe cudo trafiło do mnie z wymiany. Miły dla oka,nieco łososiowy kolor. Kremowa konsystencja,świetne nawilżenie i słodki zapach to znaki rozpoznawcze. Trwałość...no cóż...
Słynne masło Revlon. Przez jednych kochane,przez innych znienawidzone. Ja lubię. Kremowe,nawet tłustawe,delikatnie barwiące wargi.
Kryolan dla GlossyBox. Fajny,brudny róż. Lubię,bo niewiele różni się od naturalnego odcienia moich ust. Wygląda bardzo naturalnie,daje satynowe wykończenie i świetnie się trzyma.
Kolejna pomadka od Wet'n'Wild. Tym razem w odcieniu Just Peachy. Delikatna,matowa brzoskwinka. Lubię pomadki z tej linii gdyż nie podkreślają tak bardzo suchych skórek i są bardzo trwałe.
Kolejny matowy nudziak,ale w nieco innej formie. Cudownie się nakłada,cudownie pachnie,ma cudowny odcień...tylko z trwałością cudownie nie jest. Mimo to go uwielbiam.
Ostatni ale bynajmniej nie najgorszy. Delikatny brzoskwiniowy kolor. Nadaje połysk,po kilku warstwach lepsze krycie. Drażni mnie nieco jego lekko miętowy zapach,ale to chyba kwestia przyzwyczajenia.
1 - Wet'n'Wild 902C "Bare It All"
2 - Wet'n'Wild 903C "Just Peachy"
3 - MAC A22 "Pleasure Seeker"
4 - Revlon Lip Butter 095 "Creme Brulee"
5 - Revlon Just Bitten Kissable 050 "Precious"
6 - Essence Stay Matt 03 "Soft Nude"
7 - Kryolan for GlossyBox "Glossy Pink"
Jak widać jestem miłośniczką bezpiecznych odcieni w makijażu.































