niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdanie Flormar - WYNIKI!!!

Witajcie :)

Przepraszam,za opóźnienie w podani wyników...grill imieninowy się nieco przedłużył ;)

A oto adres wylosowany spośród pozostawionych zgłoszeń



Serdecznie gratuluję :)

środa, 31 lipca 2013

Urlop :)

Witajcie :)

Wakacje są ,więc pora i na mnie :) Melduję,że przez kilka dni mnie nie będzie...robię sobie wolne i jadę z chłopakami moimi odpocząć. Mam tydzień urlopu ;) 
Oczywiście zgodnie z obietnicą 3 sierpnia pojawią się wyniki rozdania Flormar :)


A po powrocie kilka nowych recenzji, ulubieńcy lipca i może jakieś nowe nabytki? ;)
Trzymajcie się :)

źródło: http://www.tja.pl/

wtorek, 30 lipca 2013

Lipcowe denko

Witajcie :)

Zapraszam na pierwsze denko,ale nie ostatnie mam nadzieję :) Nie jest ogromne,ale lepsze takie niż żadne. Coś się kończy,coś zaczyna ;)



Oto co udało mi się zużyć w lipcu:


 Maseczka rozświetlając Zepter 
(pisałam o niej TUTAJ)
Polubiłam ją,ładnie nawilża i ujędrnia. Jednak cena według mnie nie jest adekwatna do efektów,dlatego nie skuszę się na nią.




 Maseczka przeciw starzeniu się skóry
Kompletny niewypał jak dla mnie. Opiszę Wam moją przygodę z nią już niebawem. Nie kupię.



 Płatki kosmetyczne Yves Rocher
Bardzo je lubię. Są niebywale miękkie i podoba mi się ich prostokątny kształt. Za opakowanie mieszczące 80 szt zapłaciłam 4,90 zł. Na pewno kupię ponownie.



 Radical mgiełka wzmacniająca.
Cóż forma odzywania fajna (lubię spraye),jednak efekty u mnie żadne :( Nie pamiętam dokładnej ceny (chyba ok 10 zł) bo męczyłam ją bardzo długo. Nie kupię.

 

Isana żel pod prysznic.
Bardzo lubię te żele. Mają fajną konsystencję, ładnie i długo pachną i nie rujnują portfela. Skończyłam wersje figa-pomarańcza. Na pewno kupię inne warianty zapachowe.




AA Płyn micelarny+peeling do cery mieszanej.
Mój ulubieniec ostatnich tygodni. zdecydowanie najlepszy micel jaki miałam do tej pory. Na pewno kupię ponownie. Postaram się napisać o nim nieco więcej.

 

Timotei Pure 2w1. 
Szmpon z odżywką do włosów normalnych i przetłuszczających się.  Dobry,ale bez rewelacji. Działania odżywki nie odczułam. Plus bo nie obciąża włosów. Raczej kupię.



 Babydream krem z witaminą E. 
Fajny do twarzy. Ładnie nawilża i koi cerę. Nie wiem czy kupię bo poza wspomnianym działaniem nie robi nic.



Maseczki Ziaja.
Oczyszczająca nie sprawdziła się u mnie. Nie kupię.
Anty-stres jak najbardziej. Śliczny zapach i efekt wypoczętej twarzy. Na pewno kupię.

Używałyście któregoś z powyższych kosmetyków?

niedziela, 28 lipca 2013

Rozdaniu u Beauty & MAC

Witajcie :)

Dziś leniwa niedziela i ostatnia szansa aby załapać się na rozdanie. Jeśli chcecie wziąć udział,zapraszam TUTAJ. Ja już się zgłosiłam ;)


sobota, 27 lipca 2013

Wyprzedaż - Revlon, OPI, Essie...

Witajcie :)
Trochę mi się zebrało rzeczy,może znajdziecie coś dla siebie? 
Zapraszam do zakładki  



Zapraszam :)

Caress - moje amerykańskie odkrycie

Witajcie :)

Wczoraj robiłam delikatne porządki w moich zapasach i wygrzebałam coś,o czym zupełnie zapomniałam. 
Mianowicie żel pod prysznic Caress


Żel przyleciał do mnie ze Stanów. Dostępny jest w dwóch pojemnościach (354 ml oraz "travel size" 88 ml). W zapachach również możemy wybierać 




Znajdziemy wśród nich nuty kwiatowe i owocowe,ale również troszkę słodkości.
Jest kwiat pomarańczy,orchidea,róża czy piwonia w połączeniu z brzoskwinią,mleczkiem kokosowym,marakują czy wanilią.

Jest tego tyle,że ciężko wybrać. Cena dużego opakowania to ok 6$,natomiast mniejszego ok 1,5$. Przyznam,że upatrzyłam kilka i nie odmówię sobie przyjemności zamówienia ich przy kolejnej paczce z USA.

Jeśli chodzi o sam żel to pierwsze na co zwraca się u wagę to kolor,niczym bursztyn.


Następnie zapach. Pachnie karmelem. Lecz nie takim chemicznym. Słodkim,lepkim karmelem. I choć za takimi zapachami nie przepadam,ten bardzo polubiłam.

Żel zamknięty jest w plastikowej buteleczce bez żadnego dozownika.


Z wydobyciem nie ma żadnego problemu. Kosmetyk jest dość gęsty,nieco żelowaty ale łatwo wydostaje się z opakowania.

Zobaczcie jak pięknie wygląda


Widoczne są większe kuleczki,które rozpuszczają się podczas mycia uwalniając zapewne składniki odżywcze.
Są też przeźroczyste drobinki peelingujące. Bardzo delikatne,przyjemne i nie drażniące skóry.
Żel nie zostawia na ciele żadnych błyskotek (choć podczas kąpieli skóra pięknie się mieni),nieźle się pieni,delikatnie nawilża no i oczywiście delikatnie wygładza skórę.
Zapach utrzymuje się na skórze baaaaardzo długo. Ja wzięłam prysznic z użyciem żelu o 22,a następnego dnia późnym popołudniem na przedramieniu wyczuwalny był jeszcze delikatny słodkawy zapach.



Cóż skład nie powala, ale nie wymagajmy cudów od kosmetyku z przedziału nisko/średniopółkowego (w USA), choć i w tym przedziale są cudeńka :)



Zdecydowanie chcę więcej i mam nadzieję niebawem moja kąpielowa kolekcja zwiększy się o kilka nowych zapachów :)

czwartek, 25 lipca 2013

Zgarnij Urban Decay Naked 2

Witajcie :)

Przeglądając Wasze blogi natknęłam się na konkurs u VNesii. Nagroda nie byle jaka,więc warto spróbować swoich sił.


Aby zgłosić się do rozdania zapraszam TUTAJ