piątek, 26 kwietnia 2013

Lakierowe zapowiedzi :)

Witajcie :)
Chciałabym Wam dziś pokazać cuda,które niebawem trafią do Polski :)
Pierwsze perełki to lakiery z nowej kolekcji China Glaze.

Texture

źródło
źródło

Jak widzicie kolory są soczyste i letnie. Dodatkowo ta seria od pozostałych różni się również wykończeniem. Chciałam zaprezentować Wam je na swoich paznokciach,niestety wysyłka paczki z USA nieco się opóźniła i muszę posłużyć się zdjęciami z sieci :( Obiecuję pokazać gdy tylko znajdą się u mnie.

źródło

Mnie do gustu przypadły Bump&Grind,Itty,Bitty&Gritty oraz In The Rough. 
Monika z Blog Moniszona robiła swatche ślicznej pomarańczki TUTAJ

Druga propozycja dla wiosennych paznokci jest od OPI.

Bond Girls

W tej kolekcji znajdziemy sześć kolorów. Tym razem OPI postawiło na wykończenie pisakowe,po ogromnym zainteresowaniu "piaskami" znajdującymi się w kolekcji Mariah Carey. Uważam,że strzał w dziesiątkę gdyż to wykończenie jest niesamowicie efektowne i trwałe.


źródło


źródło


Poza kolekcją pełnowymiarowych buteleczek,do sprzedaży trafi również zestaw miniaturek.

 
źródło
Nasz dziewczyna Bonda - Izabella Scorupco lakieru się nie doczekała. Trudno ;)
 Obie kolekcje w maju pojawią się w Polsce,zatem czeka nas sporo przyjemności :)

wtorek, 23 kwietnia 2013

Wiosenna? Niespodzianka WYNIKI!!!

Witajcie :)

Na wstępie chcę Wam podziękować,za udział w rozdaniu. Przeczytałam wszystkie Wasz odpowiedzi i miałam niemały problem z wybraniem najlepszej. Ponieważ dwie z opisanych historii są mi bardzo bliskie, znam je z autopsji, postanowiłam nagrodzić dwie z Was. 
Nagrody otrzymają dwie osoby (każda po 11 lakierów). 
Tak jak obiecałam,w każdym z zestawtów znajdzie się lakier z Blogerskiej kolekcji Wibo.
Mam nadzieję,że wybaczycie mi tę samowolkę ;) 
Oto nagrodzone osoby:

RedRouge

Kruszynka





Poproszę o maile z adresem do wysyłki :)

Pozdrawiam Was i życzę miłego,słonecznego dnia!



poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Golden Rose Rich Color 06

Witajcie :)

Jeszcze na dobre nie pożegnałam części mojej lakierowej kolekcji,a już staram się o uzupełnienie kolorów :) Kupiłam dwa wiosenne odcienie.
Dużo dobrych opinii zebrał lakier Golden Rose Rich Color. Postanowiłam na własnych paznokciach sprawdzić dlaczego. Wiem,że przez blogsferę przetoczyła się fala postów pochwalnych,więc gorsza nie będę :)


Zdecydowałam się na Rich Color nr 06. Śliczny brzoskwiniowy kolorek z zatopionym złotym pyłkiem. Jest to chyba jedyny w tej kolekcji odcień z taką poświatą.Przynajmniej,nie rzucił mi się w oczy podobny. Szkoda,bo bardzo ładnie wygląda na pazurkach. 


 Ogromnym plusem jest szeroki płaski pędzelek,inny niż w tradycyjnych lakierach. Bardzo wygodny. Dwa ruchy pędzelka i paznokieć pomalowany! 


Lakier ma fantastyczne krycie już po pierwszej warstwie. Ja,z mojej wrodzonej ciekawości,nałożyłam warstwy dwie. 


 Nie udało mi się "złapać" rzeczywistego odcienia. Lakier jest nieco bardziej wyrazisty,lekko neonowy.


Zmywa się świetnie,nie rozmazuje po palcu,nie zostawia na paznokciu drobinek.

Ja za niego przepłaciłam,zapłaciłam 9 zł.
Po czym okazało się,że na firmowych wyspach GR kosztuje 6,90 zł. 
W tej cenie otrzymujemy buteleczkę z 10,5ml lakieru.
Tym z Was,które nie maja dostępu do wysp Golden Rose polecam zajrzeć TUTAJ :)
Oto dostępne kolory

zdjęcie goldenrose.pl


Znacie te lakiery? Który z kolorów polecicie?

sobota, 20 kwietnia 2013

środa, 17 kwietnia 2013

Mały błyszczący ELF...

Witajcie

Wśród dobroci wymiankowych, poza opisanym ostatnio eyelinerem, pojawiło się jeszcze kilka uroczych drobiazgów.

Między innymi rozświetlacz E.L.F.


W zasadzie zdecydowałam się na niego ze względu na jego bardzo dobre opinie. Nie byłam pewna czy jest mi potrzebny ;) ale zdecydowałam się. Mam w swojej kolekcji jeden bardzo dobry rozświetlacz (TUTAJ). Mimo to z ELF-owego maluszka jestem bardzo zadowolona.
Śmiem twierdzić, że bardziej niż z poprzednika. Przede wszystkim dlatego, że różni się odcieniem. Revlon ma delikatny, mroźny, zimny odcień. E.L.F. natomiast jest w odcieniu szampana, co bardziej służy mojej twarzy.
Na pierwszy rzut oka widać w nim delikatne drobinki, natomiast na twarzy nie są one widoczne. Otrzymujemy efekt zbliżony tafli.




Pudełeczko jest malutkie, ale bardzo wygodne i poręczne. Mieści się do kieszeni lub torebki bez problemu.

Rozświetlacz bardzo ładnie się rozprowadza, nie osypuje i dobrze trzyma
 (nie tak jak Revlon, ale dobrze).



Jednak żeby nie było zbyt pięknie, jest minus. Rozświetlacz bardzo się kruszy przy nabieraniu, szybko zużywa. Efekt, który widzicie na zdjęciach jest po 3-4 użyciach. Na szczęście kosztuje grosze (ok.10 zł), zatem można sobie na niego pozwolić niemal w każdej chwili.



A na koniec moi nastrojopoprawiacze ;)
(zdjęcia z wczoraj, stąd tyle słońca)



poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Ależ się cieszę,że go mam! czyli kilka słów o Oriflame Stylo

Witajcie :)
Było coś dla dłoni, teraz coś dla oka. W sumie to swatche lakierów też oko nacieszyły niejedno, ale chcę Wam przedstawić kosmetyk do oczu. Kosmetyk, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Mowa o eyelinerze w pisaku Oriflame STYLO. 


Ja w zasadzie miłośniczką firm katalogowych nie jestem (choć według mnie lepszy Oriflame niż Avon).  Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem kupna eyelinera w pisaku właśnie. Czytałam, szukała...ku memu zdziwieniu wiele z Was poleca żelowe produkty. Pędzelek, słoiczek? O zgrozo!Przeraziłam się srodze.
 I wtedy odezwała się do mnie jedna z Was, z propozycją wymianki. Pośród innych dobroci wymiankowych pojawił się właśnie on! No i uległam, trafił do mnie.
I wiecie co? Uwielbiam go!



Jako, że ja z kreską na powiece wspólnego mam niewiele (żeby nie napisać ,że nic), a dotychczasowe próby kończyły się odczytem EKG na oku zamiast perfekcyjnej kreski. I nie ma w tym kokieterii. Nigdy nie miałam cierpliwości do babrania się z liniami, irytowałam się każdą porażką,aż w końcu przestałam próbować. 
Tym bardziej ucieszył mnie efekt naszego pierwszego wspólnego dzieła (zdjęcia na końcu posta).


 W zasadzie porównanie mam niewielkie, ale używam go z przyjemnością.
Jest bardzo wygodny w trzymaniu, co ułatwia mi rysowanie linii. Kolorem nie powala, nie jest on kruczo czarny przy pierwszym pociągnięciu, ale mnie to nie przeszkadza. 





Bardzo ładnie się nakłada, bardzo ładnie się trzyma. Wytrzymał u mnie 7 h bez rozmazania. Po tym czasie już różnie bywało. Potrafił odcisnąć się na powiece :/ ale wybaczam mu to. Choć zależy to też w dużej mierze od warunków panujących w danym otoczeniu.Ma bardzo wygodną końcówkę!


Fajne jest też to, że w zasadzie ja nie czuję go na powiece. Niektóre eyelinery maja taka tendencję do ściągania nieco skóry podczas zasychania. Tutaj tego nie odczułam :) ,a mimo to bardzo ładnie się zmywa przy demakijażu. 

A oto próba na powiece.


Cieszę się, że skusiłam się na ten pisaczek. Naprawdę fajnie się...spisuje ;) 
A Wy używałyście tego eyelinera?



Mam do Was jeszcze pytanie odnośnie OPI San Francisco? Czy chcecie zobaczyć wszystkie swatche na paznokciach w jednym poście, czy dozować Wam tę przyjemność po kawałku? ;)

środa, 10 kwietnia 2013

OPI San Francisco Collection

Witajcie
Ponieważ zainteresowaniem cieszyła się tajemnicza torba, prezentuję jej zawartość...
Przedstawiam kolekcję Opi Jesień/Zima 2013 o wdzięcznej nazwie San Francisco

"Kolekcja lakierów do paznokci OPI San Francisco na sezon jesień/zima 2013/2014 to połączenie szczypty ulicznego szyku z urokiem Zachodniego wybrzeża. W palecie kolorów tej nowej kolekcji znajdziemy odcienie morskie oraz przypominające zachmurzone niebo, barwy niebieskiego i szarości. Pośród nich zaś czerwienie, odcienie burgundu i brązu zainspirowane najbardziej charakterystycznymi symbolami miasta - dzielnicą Chinatown, mostem Golden Gate czy portowym Embarcadero."



Incognito in Sausalito
Keeping Suzi at Bay
Love&Peace&OPI

Embarca-Dare Ya!

Muri Muri on the Wall
In the Cable Car-Pool Lane
Lost on Lombard
A-Peris to Be Tan
I Knead Sour-Dough
Haven't the Foggiest
Dining al Frisco
Firs Date at the Golden Gate


 oraz piaski

 
Alcatraz...Rocks
It's All San Andreas's Fault
Wharf!Wharf!Wharf!
materiały reklamowe OPI


W torbie znalazła się jeszcze zawieszka od firmy Nikon,oraz przypinka OPI i puszeczka przepysznego truskawkowo-cytrynowego napoju


 Kolekcja budzi mieszane uczucia. Jedni są zachwyceni, inni dopatrują się powtarzalności kolorów.Słyszałam opinie,że jest smutna,szara,bura. Jednak pamiętajmy,że jest to kolekcja jesień/zima. Ja mam kilku swoich faworytów :)
Kolekcja będzie w sprzedaży od września 2013 w salonach OPI.
Wpadł Wam w oko któryś z OPI'ków?