sobota, 9 marca 2013

Są prawidziwe...

Wczoraj dotarła do mnie miniaturka tuszu Benefit They're Real...




 Opakowanie poręczne, klasyczne, bez udziwnień. Mimo niewielkich rozmiarów wygodne.
Szczoteczka silikonowa, zakończona kolczastą kulką co ułatwia dotarcie do rzęs w kącikach.
Nie zauważyłam,aby się obsypywał mimo iż spędził na moich rzęsach 12 h.
Oto jak sobie poradziła na moich rzęsach


Jedna warstwa



Nałożyłam jedną warstwę. Tusz jest dość wilgotny. Odczekam jakiś czas,bo skleja mi rzęsy.
Jakie jest Wasze zdanie? Może któraś z Was używała tego tuszu?
P.S. Fatalnie się zmywa :(

8 komentarzy:

  1. widziałam już kilka recenzji z jego udziałem. Nie były zbyt pozytywne. Osobiście jakoś ciągnie mnie w jego strone, nie wiem czemu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie ciągnęło...nie do końca słusznie...

      Usuń
  2. Szkoda, ale efekt mi się nie podoba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam,że też zachwycona nie jestem :(

      Usuń
  3. Ja niestety nie miałam okazji używać tuszu tej firmy.
    Ale na pewno wypróbuję.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudnie ♥

    Ps. zapraszam na rozdanie, można wygrać swa ślicznie pachnące zestawy !

    http://sandra-lip.blogspot.com/2013/02/rozdanie-2802-2803-2013-r.html


    Pozdrawiam Sandii ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałam ostatnio wiele recenzji na jego temat.. wszyscy twierdzą że jest przeciętniakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczoteczka nie wygląda groźnie, może kiedyś spróbuję:) ale też raczej w miniaturce;))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Odwiedzam każdą osobę zostawiającą po sobie ślad ;) Reklamy i zaproszenia nie będą publikowane.